Medycyna konwencjonalna

"The doctor of the future will give no medicine, but will interest his patients in the care of the human frame, in diet, and in the cause and prevention of disease."
["Lekarz przyszłości nie będzie przepisywał lekarstw lecz zainteresuje pacjentów właściwą opieką swojego organizmu, dietą oraz przyczyną i zapobieganiem chorobie."]
Thomas Edison (1847-1931)

"Unless we put medical freedom into the Constitution, the time will come when medicine will organize itself into an undercover dictatorship..."
["O ile nie umieścimy wolność medyczną w konstytucji, nadejdą czasy, kiedy medycyna zorganizuje się w zakamuflowaną dyktaturę..."]
Dr. Benjamin Rush (1746-1813), sygnatariusz Deklaracji Niepodległości Stanów Zjednoczonych

"Nature alone cures and what nursing has to do is put the patient in the best condition for Nature to act upon him."
["Sama natura leczy i opieka nad chorym powinna polegać na umieszczeniu go w najlepszych warunkach, w których natura na niego wpływa."]
Florence Nightingale (1820-1910)

Na początku chciałbym zaznaczyć, że poniższa wypowiedź nie jest krytyką jakichkolwiek ludzi lub grupy zawodowej. Nie jest przede wszystkim krytyką lekarzy konwencjonalnych, do których (z powodu wykształcenia) sam się zaliczam i wśród których jest bardzo wielu mądrych i rozsądnych kolegów na całym świecie.

Nie ukrywam jednak, że krytykuję poniżej system, w którym większość lekarzy w tej chwili pracuje, polegający na leczeniu objawów chorób zamiast adresowania ich przyczyn.

Polski pacjent ma w niemal stu procentach do czynienia z medycyną konwencjonalną, ponieważ taka dominuje w polskiej służbie zdrowia.
Jest to system leczenia oparty na nowoczesnych technologiach diagnostycznych i terapeutycznych (nie profilaktycznych) wzorowany na dominującej w USA medycynie allopatycznej zwanej również konwencjonalną.
Jak każda dziedzina przemysłu amerykańskiego, także medycyna musi na siebie zarobić, żeby się utrzymać.
Utrzymać to w przypadku medycyny amerykańskiej za małe słowo. Użyłbym raczej: wspaniały interes, wielkie dochody, niebotyczne zarobki.
Udało się to osiągnąć dzięki bardzo mocnemu lobby politycznemu firm farmaceutycznych. Rząd amerykański wydaje na opiekę medyczną więcej niż na cokolwiek innego. Ceny leków recepturowych są tu najwyższe na świecie. Pacjent niemal nigdy nie płaci rzeczywistej ceny, ponieważ rząd w taki lub inny sposób dopłaca do ceny leków nawet 90 procent i więcej ich wartości detalicznej.
Politycy popierani przez firmy farmaceutyczne uchwalili trudną do zakwestionowania emocjonalnie ustawę o dopłatach do leków dla ludzi starszych. Uchwalili również ustawy zapewniające pokrycie kosztów leczenia szpitalnego obywateli powyżej 65-tego roku życia w 80-u procentach.
Pomogło to niewątpliwie ludziom starszym, stało się niestety ważną przyczyną bardzo wysokich cen usług medycznych, szczególnie dla ludzi bez pomocy państwa i bez ubezpieczenia.

Gdy czyta się wyniki badań naukowych z udziałem ziół i suplementów, to niemal zawsze jedną z konkluzji jest potrzeba dalszych badań z powodu obiecujących wstępnych rezultatów.
Dalszych badań jednak niemal nigdy nie ma. Przyczyną są ich ewentualne koszty, których w obecnym świecie nikt nie chce ponieść.
Wydawać by się mogło, że wszyscy ludzie powinni być zainteresowani zgłębieniem terapeutycznych tajemnic, które posiada natura. Szczególnie, że za wszystkie te dobrodziejstwa nikt nikomu nie musiałby dużo płacić.
Świat nie jest jednak i w najbliższej przyszłości nie będzie funkcjonował w ten sposób. Funkcjonowanie świata jest oparte na zasadach finansowych. Coś za co nie trzeba płacić, nie będzie działać, bo bardzo trudno jest to zorganizować.
Mogłyby to "zorganizować" państwa, w których za opiekę zdrowotną rzetelnie odpowiada wybrany przez społeczeństwo rząd i gdzie taka opieka jest naprawdę za darmo.
Takiego kraju w tej chwili jednak nie ma.
Medycyna konwencjonalna skutecznie wmówiła większości ludzi na świecie, że jest najlepszą metodą opieki zdrowotnej.
Dlatego doszło do umowy/konwencji, że jest ona najbardziej słusznym podejściem do traktowania zdrowia, życia i śmierci na poziomie stosunku państwa do swoich obywateli.
Jest to praktycznie monopol w najważniejszej dziedzinie życia i niewielu stosunkowo ludzi ma z tym jakikolwiek problem.
Prawie każdy kraj w świecie ma swoją opiekę zdrowotną (służbę zdrowia) opartą na tego typu podejściu do zdrowia społeczeństwa. Medycyna konwencjonalna i "opieka zdrowotna" to praktycznie to samo.
Jest tak dlatego i nawet mimo tego, że opiera się ona na czerpaniu zysków z ludzkiego nieszczęścia. Robi też bardzo mało, żeby zapobiec chorobom. Prewencja/profilaktyka jest zauważana przez medycynę konwencjonalną i w rzeczywistości ignorowana. Tak wygodnie jest też za wszystko winić geny i dziedziczenie. Chorzy ludzie są potrzebni jako klienci. Dlaczego więc robić coś, co zmniejszy ich ilość?
Czy stomatolodzy byliby tak naprawdę zadowoleni z tego, że ludziom przestały się psuć zęby? Czy onkolodzy szczerze chcieliby mieć mniej pracy? Czy kardiolodzy zabiegowi woleliby wpajać ludziom zdrową dietę i styl życia zamiast być kardiologami zabiegowymi i drucikami z balonikami poszerzać zwężone miażdżycowo naczynia wieńcowe? Czy endokrynolodzy chętnie widzieliby koniec cukrzycy (typu drugiego)? Czy medycynie konwencjonalnej tak naprawdę na rękę byłyby pewne zmiany żywieniowe i inne zabiegi zmniejszające wielkość epidemii choroby Alzheimera? Co też byłoby z całym rynkiem antybiotyków syntetycznych, gdyby ludzie zdawali sobie sprawę z tego, że stosowanie antybiotyków roślinnych nie powoduje wytwarzania oporności drobnoustrojów chorobotwórczych przeciwko nim (czyli można je stosować wielokrotnie z takim samym skutkiem jak przy poprzednim stosowaniu)?
Jak niewielka jest też ewentualna szkodliwość antybiotyków roślinnych w porównaniu z syntetycznymi farmaceutykami, które trzeba stosować w coraz większych dawkach z powodu wytwarzania się na nie oporności?
Jak często widzieliśmy też chorych na raka, którzy umierali szybciej w wyniku leczenia?
Czy znamy kogoś, kto jest w remisji? Jak często osoba taka dowiaduje się od lekarzy, co zrobić żeby rak nie wrócił?
Można zadać masę tego typu pytań.
Odpowiedź na nie może być bardzo różna i zależy od podejścia do życia oraz systemu wartości danej osoby, która odpowiadałaby na tego typu pytania.
Jeśli dla kogoś najważniejsze jest szczęście oparte na zdrowiu fizycznym i psychicznym, to odpowiedź będzie inna od tej, którą udzieli osoba mająca materialne podejście do życia.
Zdrowie człowieka jest niezwykle ważną dziedziną, która nie może być regulowana zasadami ekonomicznymi takimi jak produkcja samochodów, budownictwo czy wydobycie ropy naftowej.
Medycyna konwencjonalna nie może być "jedynym słusznym" i prawnie usankcjonowanym podejściem, ponieważ tego typu postawa utrudnia pomoc wielu ludziom w odzyskaniu i utrzymaniu zdrowia.
Cała medycyna niekonwencjonalna wymaga zbadania i ułatwienia dostępu do niej w sposób uczciwy, zgodny z interesem wszystkich ludzi (a nie tylko pewnych grup interesu).
W którym kraju rząd zdecyduje się na odpowiednie kroki w tym kierunku?
W tej chwili państwa takie jak Chiny, Japonia, Korea Południowa wydają się mieć systemy opieki zdrowotnej, które w dużym stopniu są zainteresowane zdrowiem swoich społeczeństw.
Niekonwencjonalne metody leczenia odgrywają tam bardzo istotną rolę w służbie zdrowia.
Może więc znamy ważną przyczynę, dlaczego kraje te stają się coraz bardziej mocne ekonomicznie.

Jak powinien funkcjonować idealny system służby zdrowia?
Wyobraźmy sobie, że za opiekę nad chorymi odpowiada całkowicie i uczciwie państwo.
Wyobraźmy sobie, że system jest tak zorganizowany, że jakakolwiek dolegliwość jest leczona w optymalny sposób i uczciwie za pieniądze państwa - wszystkich obywateli.
Konieczne w tym wszystkim byłoby uczciwe i dobre wynagrodzenie dla pracowników służby zdrowia, którzy opłacani byliby z kasy państwa.
Tego typu działania spowodowałyby oczywiście olbrzymie koszty, które mogłyby przekroczyć budżet danego kraju.
Wyobraźmy sobie jednak, że w celu zapobiegnięcia takim kosztom rząd organizuje najpierw system profilaktyczny, któremu poświęca działalność naukową swoich lub prywatnych uczelni i ośrodków naukowych. Organizuje badania metod, które mogłyby zapobiec powstawaniu tak kosztownych do leczenia problemów zdrowotnych. Badania te zgłębiłyby wszystkie: konwencjonalne i niekonwencjonalne metody leczenia (nie tylko zioła i suplementy) pod kątem ich profilaktycznego i terapeutycznego wpływu na zdrowie społeczeństwa.
Następnie uczciwie wybrane najlepsze metody profilaktyczne i lecznicze włączone zostałyby do programu szkół kształcących służbę zdrowia w sposób korzystny dla całego społeczeństwa. W tym celu leczenie i produkcja leków musiałyby być zmonopolizowane przez państwo. Darmowe leczenie i profilaktyka, wszystko za pieniądze państwa. Nikt na tym nie zarabia. Jednocześnie służba zdrowia otrzymuje dobre uczciwe wynagrodzenie. Pracownicy tego systemu są w dobrych humorach i wykonują dobrą pracę. Społeczeństwo szanuje tak samo profesjonałów medycznych za (na przykład) kontrolowanie zdrowej diety i trybu życia, jak za brawurowe zabiegi chirurgiczne czy za to, jak wspaniale zdiagnozowana została lub "odkryta" nowa choroba.
Wtedy najprawdopodobniej okazałoby się, że służba zdrowia pracująca w obecny sposób ma coraz mniej pracy. Koszty państwa związane z taką opieką spadałyby więc i procentowałaby inwestycja w profilaktykę. Spadałyby też koszty leczenia, gdyby zastosowano najbardziej optymalne metody pod względem skuteczności i szkodliwości.
Jest dużo taniej (i często bezpieczniej) użyć roślinę leczniczą niż zastosować lek syntetyczny.
Najważniejsze: powstawałoby w ten sposób zdrowe fizycznie i psychicznie społeczeństwo.
Mój pomysł to w tej chwili utopia. Jeszcze długo nigdzie nie wykształci się taki system.
Może kiedyś jakaś grupa polityków w "zaawansowanej demokracji" (takiej jak w Stanach Zjednoczonych czy też w obecnej wolnej Polsce) zostanie wybrana na obietnicach tego typu służby zdrowia i te obietnice dotrzyma?
Każdy może się starać stworzyć coś podobnego na małą skalę, dla siebie i swoich bliskich. Możemy wpłynąć na to, jak działają nasze geny i zapobiec wielu problemom, które zdaniem medycyny konwencjonalnej są trudne do uniknięcia.
Potrzebna do tego jest jednak wiedza medyczna, którą nie każdy posiada.
Nasza strona stara się tłumaczyć w przystępny sposób pewne mechanizmy, które uzasadniają stosowanie ziół i suplementów w sposób jak najbardziej bezpieczny.

Jeszcze ważniejsze dla zdrowia od zażywania ziół i suplementów, czy też przyjmowania jakichkolwiek preparatów, jest prawidłowe odżywianie, aktywność fizyczna, odpoczynek i właściwe radzenie sobie z wszechobecnym stresem.
Problem polega jednak na tym, że nie potrafimy w stu procentach prawidłowo się odżywiać, nie mamy optymalnej aktywności fizycznej i nie jesteśmy w stanie całkowicie wyeliminować stres z naszego życia.
Wtedy stajemy się wrażliwi i podatni na choroby, ponieważ środowisko zewnętrzne jest coraz bardziej toksyczne z powodu rozwoju cywilizacyjnego, za którym ludzkie geny nie nadążają z mechanizmami obronnymi/przystosowawczymi.
Naturalne sposoby kontrolowania zdrowia promowane na stronach portalu dietmoderators.com są metodami, do których organizm ludzki przyzwyczaił się w ciągu setek lub nawet tysięcy lat ich stosowania i obecności w przyrodzie. Dlatego tak rzadkie są ich działania uboczne w przeciwieństwie do nowych syntetycznych związków chemicznych używanych jako farmaceutyki.
Nie jest trudno zauważyć, że farmaceutyki najbardziej zbliżone do ich odpowiedników naturalnych (na przykład penicyliny) mają wysoki współczynnik terapeutyczny (stosunek toksycznej dawki leku do dawki leczniczej). Wszystkie supersyntetyczne leki farmaceutyczne, które łatwo opatentować (bo nikt inny ich jeszcze nie wymyślił) i na nich ewentualnie zarobić, są bardzo toksycznymi truciznami w dawkach niewiele większych od terapeutycznych.
Na tym prostym przykładzie widać przewagę naturalnych ziół i suplementów nad syntetycznymi farmaceutykami.
Poważnym zarzutem w stosunku do lekarstw naturalnych (występujących "od zawsze" w przyrodzie) jest to, że nie są podobno tak samo skuteczne jak "wymyślone" przez człowieka farmaceutyki, na których opiera się allopatyczna medycyna konwencjonalna.
Bardzo łatwo jest dyskredytować naturę i leki naturalne, ponieważ nie stoją za nimi tak wielkie pieniądze oraz lobby polityczne, jak za lekami farmaceutycznymi i medycyną allopatyczną.
W naturze jest olbrzymia siła lecznicza, o czym (z wymienionych wyżej powodów) jest tak mała wiedza społeczna.
Bardzo staramy się, żeby informacje podane na stronach naszego portalu internetowego były rzetelnym źródłem informacji dla ludzi zainteresowanych naturalnymi metodami kontrolowania swojego zdrowia.